Dlaczego jedne zwierzęta jemy, a inne nie?

Cristina Rodrigo

To pytanie stawia nas przed zwierciadłem naszego sumienia i prowadzi nas do pytania, dlaczego tylko niektóre zwierzęta postrzegamy jako pokarm.

Rozmawiając dawno temu z członkiem rodziny, zdałem sobie sprawę, jak mało zastanawiamy się nad tym, co (lub kogo) jemy. Powiedział, że nigdy nie zjadłby swojego psa ani swojego królika, ponieważ oboje byli częścią jego rodziny.

Nie potrafił jednak uzasadnić, dlaczego jadł inne króliki, ale nigdy nie jadł innych psów. Stwierdził tylko: „Nie wiem, psy to nie jedzenie”.

Jedzenie zwierząt, wątpliwa potrzeba

Spośród milionów istniejących gatunków zwierząt tylko kilkadziesiąt uważa się za jadalne .

Ten fakt nie tylko nie jest dla nas ciekawy, ale nawet nie zadajemy sobie pytania, jakie są przyczyny, które skłaniają nas do zjadania jednych zwierząt, a innych nie .

Nie kwestionujemy tego, ponieważ nasze społeczeństwo uważa konsumpcję zwierząt za konieczność, podczas gdy w rzeczywistości nie jest to dla większości ludzi.

Karnizm dzisiaj

Niewidzialny system wierzeń, który warunkuje nas do jedzenia określonych zwierząt, nazywa się „karnizmem”. Termin wymyśliła dr Melanie Joy, autorka książki Dlaczego kochamy psy, jemy świnie i ubieramy się w krowy (Editorial Plaza y Valdés, 2013).

W swojej pracy dr Joy pokazuje, jak ta ideologia zniekształca nasze myśli i blokuje nasze emocje, tak że działamy wbrew naszym wartościom, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Karnizm jest możliwy dzięki trzem mechanizmom obronnym:

  1. Odmowa. Ten pierwszy mechanizm sprawia, że ​​niewidzialna jest nie tylko ideologia samego karnizmu, ale także ofiary. 98% spożywanych produktów pochodzenia zwierzęcego pochodzi od zwierząt żyjących w zamknięciu i przeludnionych w gospodarstwach przemysłowych, położonych z dala od ośrodków miejskich. Dlatego nie widzimy ponad 1,2 miliarda zwierząt ubijanych co tydzień na całym świecie.
  2. Usprawiedliwienie. Uważamy, że jedzenie zwierząt jest normalne, naturalne i konieczne. Stając się faktem zinstytucjonalizowanym, internalizujemy go i obserwujemy świat przez jego soczewki.
  3. Dysonans poznawczy. Konsekwencją powyższego jest to, że zwierzęta gospodarskie postrzegamy jako „coś”, a nie „kogoś”, jako produkt, a nie jako życie. I właśnie ten dysonans poznawczy jest trzecim mechanizmem obronnym karnizmu.

Podejmij działanie

Kiedy uznajemy karnizm, zdajemy sobie sprawę, że jedzenie zwierząt jest wynikiem wszechobecnego systemu opresyjnego, takiego jak rasizm czy machizm.

Mentalność, która pozwala na ucisk wszystkich ofiar, jest taka sama: mentalność oparta na dominacji , która prowadzi nas do przekonania, że ​​mamy prawo do życia innych istot.

Aby zakończyć te systemy ucisku, musimy nie tylko działać na poziomie indywidualnym (przeciwko karnizmowi, wybierając dietę roślinną), ale także zmieniać sumienia, aby stworzyć społeczeństwo, w którym żaden „inny” (człowiek czy zwierzę) nie jest ofiarą.

Cristina Rodrigo jest kierownikiem ds. Komunikacji i projektów w ProVeg Spain, międzynarodowej organizacji zajmującej się świadomością żywieniową, która broni odżywiania roślinnego. http://proveg.com/es

Popularne Wiadomości