„Pa 'chula, ja”
Cóż, tak, pa 'chula you. Ponieważ nikt nigdy, przenigdy nie będzie tam, gdzie ty. Ponieważ to jest twoje życie, twoje istnienie i twoje dni.

Chcą bagatelizować to, co czujesz.
Nie jest tak źle.
A ty im wierzysz.
Odbierasz sobie odwagę i wmawiasz sobie, że nie jest tak źle.
Że nie masz aż takiego znaczenia.
Ale oczywiście, że się liczysz.
Chcą odebrać ci moc.
Sprawia, że czujesz się źle, jeśli ci zależy.
Będzie fajnie.
Cóż, tak, pa 'chula yo.
Ponieważ nikt nigdy, przenigdy nie będzie tam, gdzie ty.
Ponieważ to jest twoje życie, twoje istnienie i twoje dni.
Ponieważ to jest twoje ciało i robisz z nim, co chcesz.
Naucz go wszystkich albo nie.
Chcą, żebyśmy zapomnieli, że życie nie jest ważne.
Co jest normalne.
Chcą, żebyśmy się do tego przyzwyczaili.
Abyśmy się o nic nie pytali.
I tak produkujemy wszystko.
Chcą, żebyśmy myśleli, że nasze nie są tego warte.
Że nasze jest zawsze gorsze.
Że prosimy o przebaczenie i pozwolenie na bycie.
Że stajemy się skomplikowani, zamykamy się, poddajemy się.
Przejdźmy i pochylmy głowy.
Ale nie.
Oczywiście, że się liczysz.
Wszystko, co masz w środku, coś znaczy.
Jest czymś.
To ty.
Więc zacznij nadawać sobie wagę, którą masz.
Wartość, którą masz.
Miłość, którą musisz sobie ofiarować.
Ponieważ jest nas siedem miliardów ludzi, tak.
Zabójcze i pospolite.
Ale co możesz zrobić niezwykłe.
Co możesz stworzyć, zanim umrzesz.
To jest twoje.
Odlew.
To czyni cię wyjątkowym.