Co powinni jeść politycy COP25?

Claudina navarro

Lunch inauguracyjny COP25, który Pedro Sánchez zaproponował szefom rządów i państw, był okazją do refleksji nad tym, jak zrównoważona i skuteczna dieta może przeciwdziałać zmianom klimatycznym.

Na międzynarodowym szczycie ważności COP25 trzeba przemyśleć wszystkie szczegóły. Jedną z nich jest żywność głów państw, ministrów i urzędników. Co powinni jeść?

Pierwszą odpowiedzią, która nasuwa się na myśl, jest menu, które znużeni mieszkańcy Viterbo podawali kardynałom, którzy mieli wybrać papieża w 1272 roku: po trzech latach dyskusji postanowili ich zamknąć i dawać im tylko chleb i wodę, aż zapalą. biały dym.

Fasola pinto z kapustą dla szefów rządów

„Menu przyjęć liderów COP25 powinno być wegańskie i lokalne, z sałatką mesclun, półmiskiem z roślinami strączkowymi i zbożami oraz kawałkiem owoców” - wyjaśnia Jesún Pagan z Foodtopia (Espinardo, Murcia) , inicjatywa, której celem jest zrewolucjonizowanie renowacji poprzez budowanie kuchni w sąsiedztwie, wyposażonych w wydajne technologie, kulturę Km0 i bez odpadów.

Byłoby miło zobaczyć, jak pełniący obowiązki prezydenta Pedro Sánchez dzieli się z 50 szefami rządów, ministrami i wyższymi urzędnikami pocieszającym talerzem fasoli pinto z kapustą, takiego rodzaju, które można kupić w Foodtopia za 2,50 euro. Liderzy spróbowaliby prawdziwego rozwiązania problemu żywności: żywności z lokalnymi składnikami, ekologicznej i o niewielkiej emisji. W Foodtopia co tydzień przygotowują 20 000 takich potraw, które każdy może kupić.

Pagan wyjaśnia, że ​​nasza żywność jest odpowiedzialna za 50% emisji, które powodują globalne ocieplenie, zużywa jedną trzecią światowej energii i zajmuje 40% powierzchni Ziemi. Z każdych 1000 euro, które hiszpańska rodzina wydaje na jedzenie - dodaje - tylko około 300 jest tak naprawdę wykorzystywanych do płacenia za jedzenie; reszta idzie na pakowanie, transport, wydatki sanitarne itp.

Menu braci Roca z przesłaniem dla światowych liderów

Organizacja nie zamówiła menu na inauguracyjny lunch od Foodtopia, ale od znanych szefów kuchni i braci Joan, Josep i Jordi Roca, którzy wczoraj wyjaśnili swoje menu dziennikarzom i uczestnikom COP25. Zapewnili, że jest to najważniejsze menu, które przygotowali i które ich najbardziej podnieciło.

Joan Roca wyjaśniła, że ​​chcieli „opowiedzieć o problemach środowiska poprzez naczynia” i „zmusić polityków do myślenia”. Szefów kuchni w El Celler cechuje gastronomiczna i wyrafinowana technicznie kuchnia, ale nie przegapili okazji, by przekazać kilka wiadomości, które politycy musieli przełknąć. Jego menu nazywało się „Ziemia jest wyczerpana”, a każde danie nawiązywało do planetarnego problemu środowiskowego:

  • Bulion „Czysta woda i brudna woda”, z liofilizowanymi trąbkami śmierci, truflami, borowikami szlachetnymi i pieczoną ciecierzycą, był odpowiedzią na globalny problem wody.
  • W innym daniu proponowali jeść gatunki inwazyjne, takie jak figowiec Opuntia i krab błękitny.
  • „Góra morska i warzywna” wykonana z musu planktonu, salicornii, alg, Gigartina pistillata, kopru włoskiego, kopru morskiego, enoki, pestek dyni, bazylii, lobularii morskiej i kwiatów zawierała nowe, bardziej zrównoważone pokarmy, aby stawić czoła wzrostowi temperatury.
  • Sfermentowane potrawy z innego dania (tempé, kimchi, koreański czarny czosnek, gruzińskie pikle, meksykańskie papryczki chili, śródziemnomorskie garum itp.) Przekazują wiadomość, że konserwowanie jest lepsze niż marnowanie.
  • Zaproponowali również zminimalizowanie białka zwierzęcego i zwiększenie białka roślinnego za pomocą dania o nazwie „Bleeding Gaia” z burakami, arbuzem, czerwoną papryką i czerwoną cebulą.
  • Na deser ziarno kakaowe i pomidorowe bonbon z Kaduny ze sprawiedliwego handlu, jako alternatywa dla monokultur, które szkodzą drobnym rolnikom i społecznościom tubylczym,
  • Wszystko popijane wodą, kombuchami, destylatami i winami, które wytrzymały niesprzyjającą pogodę i ekonomię.

Rezygnacja z mięsa, niezbędny środek przeciw zmianom klimatycznym

Bez wątpienia menu było pyszne dla liderów, nawet jeśli nie było mięsa, jak zwykle na tego typu uczcie, jeden ze środków, które proponują naukowcy i aktywiści, aby uczynić dietę ludzkości bardziej zrównoważoną .

Rezygnacja z mięsa to główna decyzja, jaką obywatel może podjąć w celu walki ze zmianami klimatu, jak wyjaśnia pisarz Jonathan Safran Foer w swojej najnowszej książce „Możemy uratować świat przed obiadem”.

Ale wyszukane potrawy Roca są dalekie od tego, na co zwykły obywatel może sobie pozwolić na co dzień. Ego polityków prawdopodobnie przeszło na palcach przez wiadomości i były zadowolone z takiego pokazu delikatności i dziwactw.

Popularne Wiadomości