Jak zaakceptować stratę: refleksje, jak ją pokonać
Ramon Soler
Żal jest doświadczany nie tylko po śmierci bliskiej osoby: przeżywamy go za każdym razem, gdy tracimy coś, co było dla nas bardzo ważne. Radzenie sobie z tymi kryzysami wymaga nauki życia z bólem.

W zeszłym miesiącu, w ciągu zaledwie dwóch tygodni, miałem okazję towarzyszyć trzem osobom w ich momentach poważnego, życiowego kryzysu . Nauczycielka skrzypiec mojej córki, którą bardzo sobie ceni, musiała nagle przenieść się do innego miasta i nie będzie już mogła u niego pobierać lekcji; koleżanka straciła matkę po dwóch latach walki z rakiem, a po trzecie, dziewczyna, która przyszła do mojego gabinetu po 25 latach małżeństwa, odeszła od męża.
Te trzy osoby będą musiały przejść przez proces żałoby, aby przezwyciężyć swoje osobiste kryzysy, czas w ich życiu naznaczony świadomym lub nieświadomym poszukiwaniem akceptacji tej nowej sytuacji.
Punkty zwrotne i pojedynki
Powyższe sytuacje bardzo się od siebie różnią, ale wszystkie mają wspólny mianownik: każda z tych osób poniosła bardzo ważną stratę na trajektorii życiowej , przerwę w ich kontinuum, która jest niezaprzeczalną przed i po ich życiu.
Różnice między nimi pokazują również, że uczucie żalu wykracza daleko poza śmierć bliskiej osoby. Możemy opłakiwać, gdy cierpimy z powodu braku osoby w naszym życiu (nawet jeśli nadal żyje) lub nawet w obliczu nowej sytuacji lub utraty statusu.
Konieczne są wszystkie etapy żałoby
Żałoba to fizyczna i emocjonalna podróż, proces, przez który każdy musi przejść więcej niż jeden raz w ciągu swojego życia, aby odbudować i przystosować się do każdej z nowych okoliczności życiowych.
Każdy rodzaj żalu, niezależnie od sytuacji, która go spowodowała, przechodzi przez pięć etapów, które Elisabeth Kübler-Ross wymieniła pod
koniec lat sześćdziesiątych: zaprzeczenie, złość, negocjacje, depresja, akceptacja.
Jednak żal nie jest procesem liniowym: jego etapy mogą się nakładać i mieszać. Czasami osoba może pozostać zakotwiczona w jednej z tych faz, a jeśli nie pójdzie tą drogą, może czuć się niezdolna do pokonania straty.
Być może główną przeszkodą, którą wszyscy musimy pokonać, gdy cierpimy jakąkolwiek stratę, jest nauczenie się, jak nie utknąć w początkowym cierpieniu ; choć czasem ból nie pojawia się od razu , przez co pojedynek zaczyna się od fazy zaprzeczenia i nie posuwa się naprzód - nie idziesz, aby zaakceptować tę rzeczywistość i stawić jej czoła - by ból mógł zostać zanurzony i pojawić się później .
Bez względu na porządek i sposób, w jaki pokonujemy te fazy, aby wyjść odnowionym w nowe życie, które otwiera się po kryzysie spowodowanym stratą, konieczne jest przejście przez nie i pokonanie ich wszystkich.
Jak radzić sobie z bólem nieobecności
Kiedy następuje strata, ból jest intensywny, rozdzierający, fizyczny i emocjonalny. Wszystko, co przypomina nam o rozstaniu, sprawia, że cierpimy. Nauczenie się przekształcania tego niezwykle intensywnego cierpienia w ból, który możemy zaakceptować, znieść iz którym możemy żyć razem, jest niezbędne, aby przejść przez zdrowy smutek.
Zakotwiczenie się w cierpieniu nie jest dla nas wygodne, ale nie wypiera się bólu.
Aby to osiągnąć, musimy oprócz czasu - różnego dla każdej osoby - zanurzyć się w naszym bólu, nie odrzucać go (ignorować go, jakby nic się nie wydarzyło) ani przywiązywać się do jego najbardziej obezwładniającej wersji (cierpienia, o którym już mówiliśmy). Jeśli pogłębimy nasz smutek, jeśli pozwolimy sobie na jego przeżycie, opłakujemy go, a gdy będziemy gotowi, zrozumiemy, co się stało , będziemy mogli przyswoić sobie nowe okoliczności, zaakceptować je iz odnowioną nadzieją stawić czoła życiu. Możemy zrestartować się , wyjść z naszego emocjonalnego paraliżu i opracować nowe plany życiowe.
Przewracanie strony nie zapomina
Przyswojony i zaakceptowany ból straty na zawsze pozostanie z nami , na pewno będzie nam towarzyszył przez całe życie. Nie będzie to jednak ból paraliżujący czy obezwładniający, będzie to taki, który przypomina nam wersję nas samych z przeszłości , odmianę nas samych, która cierpiała, uczyła się z kryzysu i wiedziała, jak z niego wyjść z nową siłą.
Kiedy wspominamy ukochaną osobę , będzie nam przykro, ale nie będziemy już dłużej cierpieć i będziemy mogli wspominać nasz wspólny czas z nowej perspektywy. Pamiętając tego wspaniałego nauczyciela nie będziemy opłakiwać jego nieobecności, ale będziemy grać utwory, których nas nauczył, używając
jego technik. Kiedy spoglądamy w przeszłość z naszym byłym mężem, możemy sobie pogratulować, że mieliśmy siłę, by przezwyciężyć ten ważny etap w naszym życiu.
Nowy początek
Życie wymaga ciągłej transformacji. Utrata ukochanej osoby, pracy, partnera, poważnej choroby jest bardzo bolesna, ale jeśli poświęcimy sobie niezbędny czas, możemy się przyswoić, zrozumieć i zaakceptować naszą stratę. I znów będziemy gotowi do życia.
Pojedynki pokazują nam, że życie niesie ze sobą ból, smutek, głęboki ból, że nie musimy unikać tych emocji i wrażeń, bez względu na to, jak bolesne są.
Refleksje, które pomagają go przezwyciężyć
1. Zmiana jest częścią życia.
„Wszystko się zmienia, nic nie pozostaje” - powiedział Heraklit. Zaakceptowanie faktu, że w życiu zawsze będą straty, że nie jesteśmy w stanie wszystkiego kontrolować, pomaga nam radzić sobie ze zmiennymi kolejami losu przy mniejszym cierpieniu. Kara będzie tam, ale nie zaskoczy nas , bo będziemy wiedzieć o jej istnieniu. Ból więc nie staje się wrogiem, ale starym znajomym, z którym nie można walczyć, ale zaakceptować go i zrozumieć.
2. Ból może być z nami.
Nie pomaga życie zawsze uwarunkowane bólem przeszłości lub strachem przed możliwym cierpieniem w przyszłości. Jeśli skupimy się na naszym obecnym życiu, będziemy cieszyć się tym, co mamy dzień po dniu. Przepłyńmy przez wszystkie doświadczenia, które oferuje nam życie. Ból, smutek, złość … są również częścią naszej rzeczywistości. Jeśli je zaakceptujemy, ich obecność w naszym życiu nie będzie oznaczona odrzuceniem.
3. Mamy prawo do smutku.
Zaprzeczanie bólowi nie pomaga nam przywrócić równowagi. Ani też nie przedłużamy naszego cierpienia z powodu naszej straty. Pozwolenie sobie na zanurzenie się w bólu i wyrażenie wszystkich emocji pozwoli nam przeżyć smutek i jego fazy. Nie odmawiajmy sobie żywotnej konieczności przetrwania kryzysów. Aby przezwyciężyć
smutek i skierować nasze życie na nowy kierunek, musimy najpierw przyswoić, zrozumieć i zaakceptować to, co się stało.
4. Każdy pojedynek to inna podróż.
Każda strata pociąga za sobą zerwanie, cierpienie, ból i potrzebuje czasu żałoby, aby został przyswojony i zrozumiany. Nie ma wielkiej ani małej straty, bólu nie da się zmierzyć. Smutek jest doświadczeniem osobistym i subiektywnym i nikt nie może odczuwać i rozumieć jego intensywności w ten sam sposób. Zewnętrzne opinie na temat cierpienia - oparte na osądzie, a nawet uprzedzeniach - nie dodają nic oprócz większego dyskomfortu.
5. Wszystkie straty się liczą.
Opłakujemy nie tylko śmierć ukochanej osoby. To, że coś, co jest dla nas ważne, znika z naszego życia (nasze zwierzęta domowe, praca, partner, przyjaźń …) może doprowadzić nas do przejścia przez prawdziwy proces żałoby, który, aby go przezwyciężyć, trzeba zaakceptować i przeżyć. Wyrażanie bólu i zrozumienie jego znaczenia pomoże nam poradzić sobie ze stratą.
6. W ten sposób możemy się uczyć.
Dzieci również zmagają się z procesami żałoby w swoim życiu. W takich okolicznościach postawa rodziców musi być znakomita. Daleko od dramatyzmu, musimy naturalnie rozmawiać z nimi o stratach i zmianach jako części życia. Oczywiście musimy pokazać swój ból i porozmawiać o nim, ale starając się, aby zobaczyli, że w życiu wszystkie emocje i uczucia mają swój powód istnienia.